|
Historia i informacje o Klubie Kibica
Klub Kibica został założony 31.03.2007 roku na meczu ligowym z Gedanią Gdańsk.
Czteroosobowa grupa kibiców z Czechowic - Dziedzic marzyła o prawdziwym Klubie Kibica. Pod koniec rundy zasadniczej LSK 06/07 Marek Kłaptocz wysłał prośbę o stworzenie Klubu Kibica przez "BKS" oraz firmę sponsorującą "Aluprof". Marek powiedział: "Nie wierzę, że wyciągną do nas ręce i nam pomogą."
A jednak... Na meczu z Gdańskiem było czterech kibiców (i bęben). Tuż przed rozpoczęciem meczu Marek Kłaptocz dowiedział się, że mają stworzyć prawdziwy Klub Kibica, w którym będzie kultura. Był to już koniec ligi zasadniczej. Klub Kibica musiał przygotować się do Pucharu Polski i do play-off. Po spotkaniu ze sponsorem, kibice dostali koszulki, flagi i bębny. Na Pucharze Polski było ich na każdym meczu powyżej dziesięciu. Doping podczas Finału był ogromny i w nagrodę pojechali do Muszyny na mecze play-off. Od tego czasu, kibice starają się jeździć na wszystkie mecze wyjazdowe.
Głównym zadaniem Klubu Kibica jest ukazywanie wszystkim wspaniałego i kulturalnego dopingu swojej drużyny. Kolejnym z zadań jest zatarcie złych zdań i stereotypów o Bialskich kibicach. Nowy Klub Kibica chce się przyjaźnić z kibicami z przeciwnych drużyn. Do tej pory się to udaje.
Na dzień dzisiejszy Klub Kibica liczy około 60 osób. Posiada dwie flagi oraz trzy bębny.
Rozmowa z założycielem Klubu Kibica BKS-u Aluprof Bielsko-Biała, Markiem Kłaptocz.
Tomasz Rakoczy: Co Cię skłoniło do założenia KK?
Marek Kłaptocz: Był to mój pierwszy sezon z siatkarkami BKS-u. Marzyłem o stworzeniu prawdziwego Klubu Kibica. Przyznam się, że zazdrościłem Muszynie, że mają taką wspaniałą grupę. Chciałem, abyśmy mieli to samo...
TR: Jakie były początki? Byłeś zadowolony, że to właśnie ty będziesz zarządzał całym Klubem kibica?
MK: Początki były bardzo trudne, ponieważ nie wierzyłem, że to się wszystko uda i czy to wogóle ma jakiś sens. Z jednej strony byłem zadowolony, a zdrugiej nie, ponieważ wiedziałem ze dużo pracy mnie czeka.
TR: Zapisy do KK, organizacja meczy wyjazdowych, rozmowy z władzami BKS-u oraz ze sponsorem generalnym.
Nie za dużo rzeczy na początku było na twojej głowie?
Czy znalazł się jakiś człowiek, który ci pomaga w sprawnym działaniu KK??
MK: Największe problemy były z organizacją meczów wyjazdowych. Niejednokrotnie na zebranie grupy miałem kilka godzin. Pomoc zawdzięczam Arkadiuszowi Jarosz i Arkadiuszowi Raj, którzy włóżyli w Klub Kibica ogromną ilość pracy. Za to im bardzo dziękuję.
TR: Zamazanie złego spostrzegania kibiców z BKS-u - to chyba głowny cel nowego Klubu Kibica??
MK: Wydaje mi się, że to już jest wykonane. Przyjaźnimy się z wszystkimi kibicami. Dla mnie to jest bardzo ważne. Niektórzy mówią: "wszyscy kibice to jedna rodzina" - popieram te słowa.
TR: Dziękuję za rozmowę.
MK: Ja również.
Z Markiem Kłaptocz rozmawiał Tomasz Rakoczy.
|